poniedziałek, 28 września 2009
słoneczna klucha
Siedzę na przystanku. Nie mam siły trzymać się prosto. Zamykam oczy, słońce tak potwornie pali. Mokro. Tysięczna dłoń wymięła mnie dziś i rzuciła po drodze. Jestem tak zmęczona. Za kilka metrów mam swoje łóżko. Siedzę na przystanku. Czekam na autobus.
Wstaję szybciej, niż zdążę zasnąć.
Mokro.
wtorek, 08 września 2009
przeklinam
fuck off and fuck me. Generalnie.
sobota, 08 sierpnia 2009
tak, jest mi źle.
Ktoś zamieszał mi w głowie herbatę z cukrem. Głośno o szklane ścianki. Głośniej niż krzyk moich trzewi. Nożem krojone na drobne kawałki kruszą się i krzyczą. Topię się w dymie, wędzę i przypalam.
Brak mi dłoni do składnia, boba budowniczego, co poskłada kawałki i sklei na miesiąc, dwa.
Zamieniam się w kłębek nienawiści.
czwartek, 30 lipca 2009
bez bo tak mi się podoba
Dajcie mi faceta nie-żonatego, nie-rozwiedzionego, nie-zarodzinnionego. I żeby mówił choć jednym językiem wspólnym ze mną.
Więcej mi nie potrzeba.
Z poważaniem,
Mua.
wtorek, 12 maja 2009
roz-puszcza-m się
Źle przechodzę miesiączki i okresy. I godziny w zupełnej ciszy. Uspokajam serce bijące na alarm. I oddech urywany, głęboki, obolały. Rozcieram napuchnięte palce. W głowie mam tysiące zgubnych scenariuszy. Jak w snach, kiedy kocham się z trupami, a one mnie zapewniają o prawdziwej miłości. Zagryzam się, zaszczuwam wyrzutami. Ta faute! Ta faute.
Zimno mi. Drętwieją mi nogi. Piersi zapadają się w sobie. I nie ma zagrzanego miejsca na wyciągnięcie ręki.
Żle przechodzę okresy i miesiączki.
środa, 08 kwietnia 2009
bla bla bla
Marionetka mi się była powiesiła. A to ci.
Re-born, performance na nowo. I nie ma znaczenia, że w jednym ciele.
Rozkrawam się na kawałki. Jak mi się zejdą- wrócę.
Tsss, tsss. Robaczek.
Robal na języku.
Marionetka mi się była powiesiła.
A właśnie!
wtorek, 17 marca 2009
Lol88
Starzeję się. Ewidentnie.
sobota, 07 marca 2009
!!
Chce mi się i mi się nie chce.
Jebana zima.
sobota, 28 lutego 2009
nie mam ochoty na tytuł
Zawodowo zajmuję się balansowaniem. Bo wszystko jest formą, formą. Formą bez treści, bez wartości.
Balansuję.
S
pa
da
m.
niedziela, 22 lutego 2009
...
Zerżnij mnie. Dziś nie mam ochoty na miłość.